Pokazywanie postów oznaczonych etykietą University. Pokaż wszystkie posty

Sesja nie musi być zła - apel do Uniwersytetu Warszawskiego!


Bezpłatne masaże robione przez profesjonalistów, malowanki, wycinanki, karty, gry planszowe, jedzenie, napoje, lekko przyciemnione światło i przyjemna muzyczka – tak właśnie wygląda strefa bezstresowa na Northeastern utworzona specjalnie na czas sesji dla studentów J

Proszę, jaka ładna lampka z delfinkami, haha. Tak się wczoraj bezstresowo uczyłam do egzaminu :)


Kolejna - z flamingiem :) obok mała fontanna, warcaby, jakieś kolorowanki :P

I najlepsza część - masaże :) 


Miałyśmy pod ręka mnóstwo naklejek, więc zaszalałyśmy artystycznie. Paulina zaprojektowała okładkę notesu.

a ja przyozdobiłam swój komputer - tak, teraz jest już gotowy na wakacje :)


Była też strefa do medytacji:  

Kochany Uniwersytecie Warszawski, chyba nie proszę o zbyt wiele? 
Jedynie masaż i parę kolorowanek podczas kolejnej sesji. 
Wspomóż studenta!
Stres to podobno cichy zabójca!

Posted in , , , | 2 Comments


No i mam już pierwszy semestr za sobą. Niedawno odbyło się uroczyste zakończenie i wręczenie certyfikatów.
Jak na każdej uroczystości czy ceremonii na Bali odbyły się pokazy tańca. W pewnym momencie tancerki zaczęły wciągać na scenę studentów :) Na potwierdzenie tezy, że tańczyć każdy może dołączam filmik:



Po części artystycznej nadszedł czas na wręczanie certyfikatów.






****** **** **** *******


A jeśli już jesteśmy przy zakończeniach. To ja ten rok pożegnałam na plaży, spacerując wzdłuż oceanu z najgorszym i najdroższym szampanem jaki w życiu piłam ( a i tak najtańszym jaki tutaj znalazłyśmy), robiąc uniki przed szalonymi Indonezyjczykami bądź Australijczykami z petardami w ręku,  nie mogłam uwierzyć w swoje szczęście. Bo to był dla mnie bardzo dobry rok.  Rok spełnionych marzeń. Najpierw wymarzona podróż do USA – słonecznej Kalifornii. Później na dzień przed urodzinami – dowiedziałam się,że dostałam roczne stypendium na Bali. I tym samym odwiedziłam w tym roku dwa nowe kontynenty. Znalazłam się w miejscach, które kiedyś wydawały mi się być w sferze odległych marzeń. Poznałam mnóstwo ciekawych ludzi. Pływałam w najwyżej położonym basenie w Singapurze, odwiedziłam Hong Kong z całą jego różnorodnością i tysiącami smaków.  W Ferie świąteczne zwiedzałam Londyn śladami Kuby Rozpruwacza , a urodziny świętowałam przy fontannie di Trevi :)  Nauczyłam się jeździć na skuterze, zamieszkałam pod jednym dachem ze stadem jaszczurek, gościłam na swojej „kanapie” pierwszych couchsurferów, przekroczyłam równik, zaczęłam się uczyć nowego języka i popłynęłam na fali na surfingu.

Życzę Wam,żeby żadne marzenie nie wydawało Wam się zbyt odległe do spełnienia, bo uwierzcie,że nigdy takie nie jest. Może niektórzy z Was pamiętają taką jedną dziewczynę, która zarzekała się,że pojedzie wkrótce na Bali i nikt nie brał jej na poważnie (Ekhm, ciekawe gdzie teraz jest :P?). Po prostu pewnego dnia trzeba wstać i zacząć je spełniać. I tego Wam życzę. Bo mimo,że (ostrzegam!) wymaga to trochę wysiłku i nie zawsze jest różowo - to warto!


Szczęśliwego Nowego Roku! Selamat tahun baru!  I niech rok 2012 będzie tylko lepszy :)





Posted in , | 2 Comments