Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indonesia. Pokaż wszystkie posty

Lombok

Nadeszła zima, pora roku która niestety zawsze negatywnie wpływa na mój nastrój. I chociaż jak na luty, to w Chicago pogoda jest niezła, to słoneczną nie można jej nazwać...

Zimno, plucha, człowiek nie może wyjść na dwór bez tego uczucia szczypiącego mrozu na policzkach . Tak, zima znowu uprzejmie mi przypomina,że nie najlepiej się tolerujemy i że powinnam się gdzieś wynieść, gdzieś gdzie jej nie ma. Pamiętam już, aż za dobrze co było motywacją napędzająca, gdy pakowałam swoje manatki by przenieść się na drugi kraniec półkuli. Tęsknota za słońcem popchnęła mnie do przeglądania zdjęć ;)



Zdjęcia zrobiona na wyspie sąsiadującej z Bali - Lombok, która według mnie jest naprawdę niedoceniana. Była równie piękna jak Bali,a jednocześnie nie przepełniona turystami. Ach gdybym tak tylko mogła cofnąć czas i znowu znaleźć się tam choć na chwilę... 



Dzieci Lomboku. Gdy tylko nas zobaczyły, od razu zaczęły hasać po drzewach obok których leżałysmy. A gdy wyciągnęłam aparat, cóż myślałam,że dziewczyny mnie zabiją, bo wtedy dopiero zaczęło się prawdziwe przedstawienie ;) 



mali modele, haha ;)

Posted in , , | 4 Comments

Oh, Holy water


Woda. Życiodajna substancja. Dla Balijczyka ma szczególnie ważne znaczenie. Święta woda jest przedstawicielem, a dosłownie mówiąc opakowaniem dla boskiej mocy. Woda umacnia i oczyszcza wszystko czego dotknie. Wykorzystywana jest we wszystkich ceremoniach, w każdym akcie oddawania czci. Dusze chorych uzdrawiane są dzięki kąpieli w świętej wodzie, tancerze wyprowadzani są z transu przy jej użyciu. A jedną z najgorszych kar jaka może spotkać Balijską rodzinę to odmówienie im dostępu do świętej wody ze świątyni, jest to właściwie równoznaczne z „ rytualną śmiercią”. 


Te święte źródła (posiadają podobno lecznicze moce) znajdują się w Pura Tirtha Empul - słynnej hinduistycznej świątyni. Ludzie masowo przyjeżdzają tam by poddać się oczyszczeniu. Podchodząc do każdego źródełka (każde z nich ma inną moc) modlą się, składają ofiarę i obmywają się wodą.

  Przygotowane wcześniej podarki dla Bogów.

A świątyń? Tych to jest podobno więcej na Bali niż domów! Ej, no to jest przecież niemożliwe (ja tak właśnie zareagowałam :P) !!? Możliwe, możliwe. Otóż każdy dom na Bali ma swoją własną świątynię. A dodajmy jeszcze te wybudowane oddzielnie i z prostego rachunku wyjdzie nam, że cóż…tak po prostu musi być. Z tym, że trzeba skorygować swoje wyobrażenie o świątyni, nie każda z nich jest duża i okazała, w zależności od zamożności rodziny mogą mieć po prostu formę kapliczki przy której można się pomodlić i zostawić podarki dla Bogów. 


A i w tym wypadku woda ma coś do powiedzenia.To ocean reguluje dostępność do najczęściej odwiedzanej  i chyba najciekawszej (bo wydrążonej w skale) świątyni na Bali. Do Tanah Lot dotrzeć można tylko podczas odpływu. 

Posted in , | 2 Comments

Hati Hati, Upacara!

Hati Hati - Upacara! / Uwaga, ceremonia - zamknięte drogi na Bali z taką tabliczką nikogo nie zdziwią. A grupa mężczyzn z nożami wycelowanymi we własną pierś, snująca się w amoku i próbująca się zadźgać? Normalka. To po prostu część obrzędu religijnego mającego rozstrzygnąć walkę dobra ze złem. 


Mężczyzn tych nazywamy babuten od słowa buta oznaczającego niewidomy, ponieważ podczas transu stają się oni ślepi na zewnętrzne bodźce, koncentrując sie jedynie na sobie i demonie zwanym - Rangda. Rzeczywiście wydają się nieobecni. Jęczą, trzęsą się, wykonując dziwny taniec w takt rytmicznej muzyki. Wodzą błędnie wzrokiem jakby nie do końca wiedzieli co się dzieje. Jeden z mężczyzn zrywa zębami kwiatek z ozdoby na głowie jednej z kobiet, przeżuwa i po chwili wypluwa. 
Kris to tradycyjny Balijski sztylet, zazwyczaj ma pofalowany kształt, współcześnie używany jedynie w przedstawieniach tanecznych i uroczystych ceremoniach. Nie ma on bardzo ostrej końcówki, mniej więcej jak nóż do obiadu, także mimo,że nie wyrządzi się nim dużej krzywdy, to jednak u tancerzy bez koszulki widać zaczerwieniony ślad w miejscu nacisku. 


Mimo,że tancerze dokładnie wiedzą jak umiejscowić sztylet by nie wyrządzić sobie zbyt wielkiej krzywdy, to ten,przysięgam, wyglądał jakby niczego bardziej nie pragnął niż się nim przebić. Miotał się zdesperowany, w pewnym momencie nie wiem skąd dorwał dodatkowy harpun i usilnie wbijał go sobie w pierś...


Nie dziwi więc,że po wkładaniu w trans tyle energii, tancerze padają w końcu na ziemię wykończeni... 


No dobrze, ale jak to...trans? Czyli,że co się dzieje z tymi ludźmi? Dla Balijczyków jest to tak naturalne i normalne,że nawet do głowy by im nie przyszło się zdziwić. To po prostu nadprzyrodzone zjawisko spowodowane tym,że niezidentyfikowany duch wchodzi w ciało osoby wprawiając ją w trans i powoduje wszystkie wyżej opisane zachowania. Logiczne, nie? ;) Ale jak cały ten "trans" umiejscowić sobie w naszej europejskiej świadomości? Psychiatrzy porównują trans z innymi psychologicznymi fenomenami, jak np lunatykowanie - podczas którego osoba w jakimś stopniu kontroluje sytuacje - osoby zazwyczaj nie wyrządzają sobie zbyt dużej krzywdy, nie spadają ze schodów, potrafią nawet bezpiecznie przejść przez ulice itp. jednak nie można nazwać ich chodzenia podczas snu świadomym.



Zamieszczam też filmik,żebyście mogli lepiej się wczuć w atmosferę ;) 


Posted in , , | 5 Comments Location: Bali, Indonezja